Pokazywanie postów oznaczonych etykietą staw w ogrodzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą staw w ogrodzie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 maja 2014

Dzień niezapominajek mój i kota Filemona ...

Jak przystało na Dzień Niezapominajek
spędziłam go w ogrodzie wśród kwiatów.
Na moim stawem pięknie się rozrosły i błękitny kolor króluje wśród kwiatów.








Filemon oczywiście mi towarzyszył uczestnicząc w przygotowaniu bukietów.
Wyrywał mi łapkami kwiaty, podjadał je i rwał pazurkami.

Uwielbiam go!
Jest wierny tak jak pies, nie opuszcza mnie na krok ....
No, chyba, że ma ochotę pospać.
Wtedy nie patrząc na mnie układa się ( w pobliżu) i mam spokój :)






Pozdrawiam serdecznie.
Uściski dla wszystkich.
Pa!


niedziela, 3 listopada 2013

Pierwsze bombki i nieoczekiwany gość...


Chociaż do świąt jeszcze daleko, to ja wiem, że czasu może mi zabraknąć :).
Pierwsze bombki są już gotowe.
 
Oto jedna z nich.
 



 
 W następnych postach będę pokazywać co stworzyłam.
U mnie blog nabierze już świątecznego nastroju...

 
Od dwóch dni odwiedza mnie niespodziewany,
ale bardzo sympatyczny gość.
 

 Mam nadzieję, że kaczuszka polubi moje jeziorka i zostanie latającym domownikiem.
 


 
Pozdrawiam bardzo serdecznie.
Pa!

niedziela, 12 sierpnia 2012

Wróciłam...:)

W czerwcu wysiadł mi komputer...

Przygotowywałam się do urlopu...(komputer w naprawie);
Urlop ....(komputera ni ma);
Najazd gości...(komputer jest, ale nie ma czasu);
Remonty w ogrodzie (czasu dla siebie nadal ni ma);
...i jeszcze inne codzienne zawirowania...!

Wyjazd do Hamburga..., powrót..., rozmyślania o powrocie do bloga...

...Wróciłam....

...nie zdawałam sobie sprawy, że po tak długiej przerwie pisząc te słowa serce będzie mi tak 

szybko i mocno bić, jak przed ważnym egzaminem... Kilka dni zastanawiałam się, czy 

kontynuować mojego bloga.... Rozpatrzyłam za i przeciw... Punktów  "za" było zdecydowanie 

więcej. Miło jest "spędzać" czas z blogowymi koleżankami :). Mam nadzieję, że jeszcze mnie 

pamiętacie....hmmmm....
Codziennie będę  opisywać co się u mnie przez ten czas działo.

Dzisiaj tylko wspomnę, że maszyna do szycia spisuje się dobrze. Znowu zaczęłam szyć.


Zrobiłam mały remoncik mojego ogródkowego jeziorka. Tzn. ja bardziej dyrygowałam, a

Ketok wykonywał. Wymieniliśmy folię, troszeczkę wygładziliśmy linię brzegową. Niby nic, a 

zajęło nam to kilka dni.Kopanie, nasypywanie żwirku, kamieni....uffff!- naprawdę było ciężko.


 Wysiłek zrekompensowały wieczory na nowym pomoście :)


Teraz muszę jeszcze dokupić nowych rośln . Za rok, gdy wszystko się rozrośnie, będzie o wiele ładniej.


Dzisj mam już czas taki tylko dla siebie- szyję, szyję, szyję....
Poduszki, poduszki, poduszki....
Jutro pokażę kilka z nich.
Pozdrawiam serdecznie !!!