niedziela, 3 listopada 2013

Pierwsze bombki i nieoczekiwany gość...


Chociaż do świąt jeszcze daleko, to ja wiem, że czasu może mi zabraknąć :).
Pierwsze bombki są już gotowe.
 
Oto jedna z nich.
 



 
 W następnych postach będę pokazywać co stworzyłam.
U mnie blog nabierze już świątecznego nastroju...

 
Od dwóch dni odwiedza mnie niespodziewany,
ale bardzo sympatyczny gość.
 

 Mam nadzieję, że kaczuszka polubi moje jeziorka i zostanie latającym domownikiem.
 


 
Pozdrawiam bardzo serdecznie.
Pa!

15 komentarzy:

  1. o JAKIE PIĘKNE bombki stworzyłaś, cudowne, aż ,...dech w piersi zapiera.Bardzo mi się nie podobają. Na pewno ktoś..będzie bardzo zadowolony gdy otrzyma coś tak pięknego. A kaczusia..śliczna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem skąd ty bierzesz tych gości u siebie ;), ciekawi....
    Bombka jest przepiękna
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bombka przepiękna, lubię mieniące brokaty na święta!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. wspaniała bombka, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo piękna bombka, taka retro.... Klimatyczna. :)
    pozdrawiam
    dominika

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mogę się napatrzeć na bombkę - taka piękna!
    A gość.. cóż, urokliwy. I to bardzo.
    Lubię kaczki ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyszły Ci bardzo stylowe bombki, nie jestem widać odosobniona w tym sądzie:-))
    Może podasz jak je wykonał, jakich materiałów użyłaś?
    Byłoby miło!

    Najserdeczniej
    M.Arta

    OdpowiedzUsuń
  8. Bomba bombka :-)) Gdzie je można kupic Kochana ??
    A gośc - no cóż .. wyjątkowy :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. przecudna bombka! ja juz sie ciesze na kolejne Twoje magiczne prace swiateczne:-) zrob kaczuszce moze jakas sliczna poduszeczke to napewno zostanie:-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bombka śliczna i słodka zarazem :) Życzę, aby miły gość postanowił zostać u ciebie na dłużej.
    aga

    OdpowiedzUsuń
  11. Jai fajny gosc, o oby jak najdluzej zostala. Do mnie na taras czasem przychodzi kot. Bombki jakby z dawnych lat, z cudowna nuta vintage.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń