piątek, 30 października 2015

Ja i krzesła po renowacji :)


Witam wszystkich bardzo serdecznie...
Długo mnie nie było.... 
ale ogarnęła mnie jakaś niemoc do blogowania :)
Dużo pracy, remont w domu, piękna wakacyjna pogoda - to wszystko
sprawiło, że nie starczało mi sił i czasu na napisanie kilku zdań...

Zaglądałam jednak i podziwiałam Wasze prace :)

Ja także w wolnych chwilach "odstresowywałam się", szyłam, malowałam, przerabiałam...
Wszystko starałam się sfotografować i z radością powoli efekty mojej pracy będę chciała Wam pokazać.

Dzisiaj krzesła!
Dostałam je od kolegi, który znając moją pasję wygrzebał je obok śmietnika :)
Wyglądały....hmmmm..... okropnie....
Zobaczcie sami !!!
 


Szlifierka do ręki i jazda!
Pomalowałam je emalią olejno - ftalową firmy Śnieżka (F105) .
Fajnie się malowało... To zresztą nie koniec mebli, które pomalowałam Śnieżką.
( W następnych postach cd.)


Zmieniłam gąbkę, całość siedzenia obiłam materiałem w biało- czarną kratę.
Oto efekt!

Co sądzicie o przemianie?







Poduszki oczywiście nadal szyję...
Są dla mnie dobrym antystresem:)



 Pozdrawiam bardzo serdecznie.
Chciałabym podziękować za maile, które dostałam podczas mojej nieobecności blogowej.

Wasza Insomnia

11 komentarzy:

  1. Ale piękne krzesła. Niesamowite jak je zmieniłaś. Cudo
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Krzesła nie do poznania! Czynisz cuda!
    Zazdroszczę cierpliwości do szycia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze podziwiam osoby, które potrafią zobaczyć to "coś" w starym przedmiocie i go tak odmienić. Mnie niestety kompletnie brak tej zdolności i te krzesła minęłabym równie obojętnie, jak i inne rzeczy na śmietniku.
    Pasują do Twojego wnętrza doskonale.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zmiana oczywiście na plus, super teraz wyglądają te krzesła :)
    Piękne poduszki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja to sobie myślę, że Twoje rączki niczym czarodziejska różdżka, przemieniają brzydkie starocie w takie piękne mebelki! Boskie!! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem Ci:))))mega !!!piękne krzesła zrobiłaś:)ja mam swoje do odnowienia i chodzę koło nich jak pies koło jeża:)nawet myślałam,że się wycwanię i dam do tapicera..ale jak mi zaśpiewał cenę to mało nie siadłam))nowe wyszły by taniej:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W planach miałam tapicera... a bo to fachowo będzie zrobione, a bo mi się nie chce robić....Następnie nie chciało mi się jechać do tapicera! Zamówiłam przez internet gąbkę, pozostałe rzeczy miałam... i zrobiłam cztery siedzenia. Zajęło mi to 1-2 godziny.
      Jestem zadowolona, bo naprawdę wygląda ok. Bierz się Bożenasko- na pewno zrobisz!

      Usuń
  7. Wiedziałam, że przemiana będzie spektakularna i nie myliłam się :) Piękne!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Krzesła rzeczywiście były nieciekawe, zrobiłaś z nich śliczne meble. Poduszki cudne:)

    OdpowiedzUsuń