wtorek, 11 września 2012

Witrynka- i moje życie...




Powoli, powoli ...pracuję nad witrynką.
Chyba mam jej już dość,
ale na pocieszenie-  widać już efekty.

Dzisiaj odsłaniam mały skrawek moich przepracowanych dni i nieprzespanych nocy...



 Jeszcze w trakcie malowania są drzwiczki i szuflady.


 Wieczorem nie mogę już patrzeć na moją wymarzoną szafeczkę ... :)
Oglądam seriale (a co!)
i w trakcie filmu wymyślam nowe poduszeczki.
Jedną wczoraj skończyłam. Z tej serii będą jeszcze trzy.


Jeszcze kilka dni dopieszczania witrynki i wrócę na dłuższe chwile.

Wiem, że mam wielkie blogowe zaległości.
Dołączyło do mnie wielu nowych obserwatorów.
Odwiedzę Was - na pewno.

Na razie dziękuję i ściskam serdecznie.

21 komentarzy:

  1. Ale witrynka coraz piękniejsza! Kot śliczny,podusie też :) Pozdrawiam D.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już pięknie wygląda;)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. piękna, w moim klimacie, a kiciuś super pozuje:),

    pozdrawiam serdecznie:))),

    mojeaniutkowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. cudowny efekt!!!preezntuje sie super!!!
    ja swoje mebelki juz skonczylam i na razie mowie stanowcze NIE takim przedsiewzieciom, z reszta zima idzie
    pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  5. Juz zapowiada sie swietnie!
    usciski

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mogę się doczekać, aż pokażesz witrynkę w pełnej krasie :) Poduchy super, koci model też :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kot świetny, witryna też wygląda superzasto :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja czekam na witrynkę pokazaną w całości, a poduchy jak zawsze prześliczne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Witrynka wygląda już całkiem całkiem :D
    no i poducha śliczna.... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli kot czuwa nad witrynką, to nie bata, będzie wspaniała - a zapowiada się naprawdę super! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale bedziesz miala sliczna witrynke! Dasz rade - kibicujeCi!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspolczuje:)Sama wlasnie dzialam w tym kieruku i rece opadaja ale za to jakie beda efekty!To najbardziej cieszy,pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witrynka zapowiada się wspaniale!!! A kot jaki superowy, mały pomocnik!!!
    Pozdrawiam
    Roza

    OdpowiedzUsuń
  14. jestem ciekawa:)) ucałuj kicie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie daj się!!! witryna zapowiada się pięknie i warta jest tych pozdzieranych paznokci, zarwanych nocy i nawąchanych smrodków :) i sama nie wiem czego bardziej ci zazdroszczę - witrynki czy poduch (bo talentu to bezwarunkowo) ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Będzie cudna. Poduszki też są urocze. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Witrynka zapowiada się wspaniale :) A kicia przepiękna.

    OdpowiedzUsuń
  18. Witrynka zapowiada się przednio! Już nie mogę się doczekać, kiedy pokażesz w całości :) A tym czasem podziwiam kociaka i piękną paryską podusię....

    OdpowiedzUsuń
  19. Witrynka widać, że piękna. A te poduszka jest cudowna! Byłaby idealna dla mojej siostry, która marzy o wyjeździe do Paryża.

    OdpowiedzUsuń
  20. Czekaj,bo nie nadążam,czy ten wir pracy to jakieś zapomnienie?:)

    OdpowiedzUsuń